Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka ambasadorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka ambasadorki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 marca 2017

Kampania Bakoma BIO z Rekomenduj.to CZAS START!

Początek roku jogurtami stoi! Prawdziwy wysyp kampanii rekomendacji tych zdrowych deserów właśnie :)

Tym razem Rekomenduj.to zaprosiło mnie do testowania Jogurtów BIO od Bakomy. W kampanii wykorzystano znaną mi już taktykę kupowania jogurtów przez samych ambasadorów ze zwrotem poniesionych kosztów. Tym razem sprawa była nieco łatwiejsza niż w przypadku Activii. Jogurty w sklepach, do których zajrzałam (głównie te w pobliżu) były, w każdym wariancie smakowym i to w sporych ilościach. Zakupy więc były udane.

Rekomenduj.to i Bakoma przewidziały również wysyłkę Paczek Ambasadora. Poprawiło to jakość mojego testowania, a zainteresowanym krewnym i znajomym dało możliwość poznania szczegółów akcji i poczytania nieco więcej o Jogurtach BIO.
Pech chciał, że moje zakupy i wysyłka Paczki niespecjalnie zgrały się w czasie i sporą część jogurtów miałam już rozdaną, gdy dodatkowe materiały, w tym ulotki, do mnie dotarły. Ale poradziłam sobie i z tym :)

Teraz tylko podpytuję o wrażenia smakowe :)

środa, 1 marca 2017

Colour Catcher - zaczynamy testowanie!

Paczka od Rekomenduj.to z materiałami w kampanii Colour Catcher K2R dotarła :) Kurier się nie spieszył, ale wreszcie jest!
A niej same fajności:
- opakowanie aż 20stu (!!) chusteczek do przetestowania w naszym domu i na naszych ubraniach (jest co prać, Mała zaczęła spożywać papki i jeść samodzielnie ;p)
- saszetki z dwoma chusteczkami do rozdania krewnymi i znajomymi (o brak chętnych się nie martwimy)
- ulotki dla krewnych i znajomych
- niezastąpiony Przewodnik, w którym opisano co i jak i kiedy :)


Pierwsze testy za nami i... chusteczki działają! Na pewno wyłapują to co jeszcze nasze ubrania puszczają i na jasnych ciuszkach nie zauważyłam żadnych plamek i zacieków, a białe nie sprawiają wrażenia zszarzałych. Ale by to ostatnie potwierdzić potrzebujemy więcej czasu i więcej prań- badań na miarę amerykańskich naukowców :)

PRZED:
PO:

Większość paczuszek do rozdawania już się rozeszła. Dostali je znajomi, rodzice, teściowie, znajomi w pracy i sąsiedzi. Pierwsze opinie spływają.
Jedne są entuzjastyczne: "To działa!", inne bardziej wyważone: "Chusteczka była kolorowa, ale czy to uchroniło ubrania przed zafarbowaniem to nie wiem", a jeszcze inne pochodzą od gap: "Katastrofa! Biały T-shirt już jest błękitny!". Niestety, jak się go upierze, wbrew przepisowi na opakowaniu, z nowiutkimi jeansami, to czasem tak to się kończy. Szczęściem błękitny T-shirt ostatecznie okazał się bardzo użyteczny :)

Zobaczymy co będzie dalej!

czwartek, 6 października 2016

Pastylki na gardło Isla- paczka Ambasadora

Przyszła! Przyszła!
Paczuszka Ambasadorki w nowej kampanii Streetcom pastylek na gardło Isla. Paczuszka pełna wspaniałości. Zerknijcie sami.
Pastylki dla nas o smaku porzeczkowym, 15 zestawów pastylek dla znajomych w trzech różnych smakach, ulotka oraz pielęgnacyjna szminka. Nie ma przewodnika ani ulotek, te dostępne są w Strefie Eksperta w formie elektronicznej. Podoba mi się ten ekologiczny trend, zwłaszcza że część znajomych wyrzuca ulotek bez czytania, obawiam się jednak, że ulotek w wersji elektronicznej przeczyta jeszcze mniej osób pozostałabym przy ich papierowej wersji.

Zabieram się za testowanie i rekomendacje.
Mąż już zaciera ręce- pracuje głosem i od dłuższego czasu szukał odpowiedniego środka.
Do usłyszenia!

sobota, 10 października 2015


Juppii! Kolejka akcja rekomendacji ze Streetcom :)
Tym razem będę testować śniadaniowe przysmaki. Cheerios Oats od Nestle. To potwierdzone info, teraz pozostaje tylko czekać na paczuszkę i startujemy :)) Niebawem relacje z owsianych śniadań i przekąsek.

Płatko-chrupacze łączcie się!

sobota, 20 czerwca 2015

Moje chłodników testowanie

Testowanie Chłodników WINIARY trwa :)

Po odebraniu paczki i przygotowaniu polskiego obiadu, przetestowałam pozostałe smaki chłodników i zasadziłam ziółka, żeby mieć zawsze świeże do dodania do zupek. W UK wreszcie zrobiło się nieco cieplej, wiec Chłodniki pasują idealnie!


Nauczona doświadczeniem z Chłodnikiem buraczkowym, który był dla mnie nieco za słony i zbyt doprawiony, pozostałe smaki przygotowałam jedynie z polowy paczki z zalecana dla całej ilością jogurtu.
Wyszło baaaaardzo smakowicie! Chłodnik czosnkowo-koperkowy stanie się chyba moim faworytem. Z chrupiącą rzodkieweczką i świeżym ogórkiem bardzo poprawił mi nastrój. Ogórkowy równie smaczny, ale chyba najmniej mi pasuje. Jako bardziej ni w pozostałych wyczuwam nutę sztuczności. Może to tylko wrażenie. Natomiast dodatek mozzarelli jest genialnym pomysłem. Będę dodawała ją do każdej wersji, a co!
Pierwsze skojarzenia, które mi przychodzą na myśl to:
orzeźwienie
lato
wakacje
Chłodniki WINIARY smakują prawie jako domowe, są wygodne w użyciu, ich przygotowanie nie zajmuje dużo czasu, orzeźwiają w cieple dni i pozwalają na puszczenie wodzy wyobraźni w kuchni. Dodanie mozzarelli, melona, twarogu, czy mięty pozwala wydobyć smak i uczynić zupę wręcz wykwintną.
Z czystym sumieniem polecam!

sobota, 13 czerwca 2015

Polski obiad na obczyźnie z Chłodnikiem WINIARY w roli głównej

Powróciwszy z Polski, gdzie czekała na mnie Paczka Ambasadorki w kampanii Chłodników WINIARY w ramach współpracy z Rekomenduj.to, postanowiłam zaprosić znajomych z pracy na prawdziwy polski obiad. W roli głównej występował Chłodnik buraczkowy WINIARY oraz mielone z ziemniakami i mizeria. Było bardzo koperkowo :)


Na obiad stawili się: Polka, Greczynka, Malezyjka, Grek i Portugalczyk. Niektórzy dość nieufnie podchodzili do zimnej zupy, ale głód szybko zrobił swoje. Nawet Malezyjka, która na początek nalała sobie jedynie odrobinę chłodniku, szybko prosiła o dokładkę.
Wszyscy zachwyceni. Koleżanka z Grecji od razu pytała o przepis. Wtedy opowiedziałam o Chłodnikach WINIARY, w rożnych wariantach smakowych, o sposobie przygotowywania i ogólnie o kampaniach rekomendacji z Rekomenduj.to. Nie mogli uwierzyć, że to zupa z paczki. Kolega, który nie znosi gotować zachwycił się szczególnie. "Gosia, musisz mi przywieźć kilka paczek. Takie to wygodne!". Zobaczymy co da się zrobić :)

Chłodnik z jajeczkiem znikał w oczach, aż żałuję, że nie dodałam więcej jogurtu, starczyłoby na dłużej. Ale przynajmniej pozostał miły niedosyt.
Potem przyszła kolej na drugie danie, które również szybko spałaszowaliśmy, a na deser do ciasta bananowego, upieczonego przez koleżanką Greczynkę, popijaliśmy Żubrówkę- kolejny polski akcent tego popołudnia.
Zadowoleni i nasyceni skończyliśmy na kanapach beztrosko konwersując.

Wrażenia w większości były pozytywne, a oto jakie pojawiały się opinie:
"Smakuje i pachnie trochę jak tzatziki". Jogurt i koperek robią swoje :)
"Pyszne. Nie spodziewałam się, że zimna zupa i do tego z buraków może być taka dobra".
"Zjadłbym jeszcze trochę".
"Całkiem sycące! I jakie orzeźwiające!"
"Smakuje jak robiona zupełnie domowo. Nigdy bym nie pomyślała, ze to z paczki".
"Jej, przypomina mi się dom! Tak dawno nie jadłam chłodnika. U nas robi się głównie botwinkę, ale ten jest równie pyszny".
"Mógł by być odrobinę mniej przyprawiony, nieco za słony i pikantny jak dla mnie".
"No co Ty! Musi być z przytupem!"
"I te ogóreczki tak przyjemnie chrupią".
"Jajko? Dodać? Mmmm... Pasuje idealnie!".
"Ciekawa jestem wersji z mozzarella. Uwielbiam mozzarellę. I ogórki. I od dzisiaj chłodniki".
"Chyba się do Polski sprowadzę, jak takie dobroci macie".

Podsumowując, polski obiad na obczyźnie uznaje za wielki sukces. Chłodniki WINIARY polecają się nie tylko w Polsce! :)

środa, 27 maja 2015

Paczka Ambasadorki od Rekomenduj.to - Chłodniki Winiary na upalną wiosnę

Paczuszka od Rekomenduj.to zawierająca Chłodniki WINIARY właśnie przyszła :))


Eleganckie pudełko zawiera:
- 20 Chłodników w trzech wariantach smakowych: buraczkowym, ogórkowym i czosnkowo-koperkowym
- 30 ulotek dla krewnych i znajomych
- 'instrukcję obsługi' kampanii
oraz, co było świetną niespodzianką:
- urocze korytko oraz
- trzy paczuszki ziół do zasadzenia
Szybkie w przygotowaniu Chłodniki oraz świeże zioła zawsze pod ręką! :)

środa, 13 maja 2015

Sosy egzotyczne Łowicz w natarciu!

Jest! Jest! Jest! Już jest!
Paczuszka dotarła. Ciężka jak sto pięćdziesiąt. Trudno się dziwić skoro zawiera aż 12 słoików z sosami egzotycznymi Łowicz. Na szczęście wszystkie dotarły w całości, tak że mamy pełen wachlarz smaków do wypróbowania w wystarczającej ilości by podzielić się z wielooooma znajomymi :)


Do wyboru mamy następujące sosy:
- seczuański
- karaibski
- i arabski.
Mniam! Wszystkie słoiczki zawierają dodatkowo przyprawę do mięsa idealnie komponujące się z bukietem smakowym danego sosu.

Do tego wszystkiego w paczce znalazłam nieoceniony jak zwykle Przewodnik, tym razem w formie mapy, która zabierze nas w dalekie i smakowite podróże. Dla krewnych i znajomych pojawiających się na obiedzie- ulotki (aż 15!), by poznali bogactwo smaków sosów egzotycznych Łowicz oraz poczuli inspirację do samodzielnego przygotowania smakowitych dań.
Na bogato!

Wkrótce pierwsze gotowanie z Łowiczem, a efekty pojawią się tutaj :)
Smacznego!

czwartek, 26 lutego 2015

Kampania sprayu Optrex ze Streetcom!

Jupi! Kolejna Kampania ze Streetcom przede mną.
Tym razem testuję spray na powieki Optrex ActiMist do oczu suchych i podrażnionych. Szybka i wygodna alternatywa dla kropli do oczu.

Paczuszka Ambasadorki przyszła dziś :) Mała, zgrabna, ładnie opakowana, zawiera opakowanie Optrex do testowania, Przewodnik Ambasadorki oraz 15 ulotek dla rodziny i znajomych.


Żałuję, że nie ma w niej małych próbek by znajomi mogli wypróbować Optrex na własnej skórze. Ale z tym sobie jakoś poradzimy, zainteresowani będą mogli skorzystać z mojego opakowania. To bezpieczne ponieważ Optrex stosuje się z odległości 10cm i na zamknięte powieki, może więc z niego korzystać więcej niż jedna osoba.

Wkrótce pierwsze wrażenia z testowania :))

środa, 4 lutego 2015

Testowanie przekąsek Knorr w toku!

Kolejna kampania rekomendacji z Ambasadą Trendów! :) Tym razem testujemy przekąski Knorra Gorące Kubki w wersji Rozkosze Podniebienia w pięciu różnych smakach:
- Pomidorowa z mascarpone i bazylią
- Krem z grzybów z boczkiem i mascarpone
- Krem z dyni ze śmietaną i szczypiorkiem
- Tajska kurczakowa z kokosem
- Krem a'la Dijon z boczkiem

20 saszetek dla mnie wraz z Przewodnikiem Ambasadorki oraz 18 saszetek dla znajomych wraz z arcyciekawymi ulotkami przyszły w eleganckim pudełku, które możecie obejrzeć poniżej.


Saszetki w przeciwieństwie do klasycznych Gorących Kubków wymiarami przypominają saszetki z kawami 2 lub 3 w 1. Nie zawierają konserwantów, ani glutaminianu sodu, co również różni je od klasycznych produktów tego typu. Ponadto zawierają warzywa, zioła i przyprawy suszone w sposób pozwalający im zachować jak najwięcej wartości odżywczych i składników mineralnych. Zawartość soli w jednej saszetce również została zredukowana. Wszystko dla polepszenia jakości i dla działań pro-zdrowotnych. Nawet kaloryczność jednej saszetki sprawia, że są lepszą przekąską w ciągu dnia niż niejeden batonik, czy wafelek w czekoladzie.

A co ze smakami? Są nowe o oryginalne. Trochę już mnie znużyły pieczarkowe i rosoły jedzone w czasie wypadów wakacyjnych. Orientalny smak zupy Tajskiej, musztardowy Kremu Dijon, czy szczypiorkowy Dyniowej to prawdziwa dla odmiana dla fanów Gorących Kubków. Dla tradycjonalistów wzbogacono smaki klasycznej Pomidorowej i Grzybowej. Zupy są naprawdę smaczne i sycące.

Większość saszetek z Rozkoszami Podniebienia już się rozeszła, amatorów było wielu, niektórzy chcieli wypróbowywać wszystkie smaki, więc wkrótce musiałam dzielić się również swoimi zapasami. Ale nie żałuję, zachwycone miny niektórych wynagrodziły uszczuplenie własnych zapasów. Sporo osób z góry mówiło 'dziękuję', jako, ze Gorących Kubków i podobnych produktów nie jadają z zasady, czy przez wzgląd na kłopoty żołądkowe, jakie do tej pory mieli. Nikogo nie zmuszam, zdarzyły się już przypadki, ze początkowo sceptyczni, znajomi wracali by jednak pokusić się na nowy smak zupki. Ci którzy wypróbowali chwalą sobie przede wszystkim:
- ciekawe i nowe smaki ("Tym kokosem mnie przekonałaś", "uwielbiam tajskie smaki")
- kremową konsystencję ("Dobrze się rozpuszcza i jest taki kremowy")
- uczucie sytości po zjedzeniu zupki ("Akurat w pracy zgłodniałem, a dzięki Dijon dotrwałem do powrotu do domu")
- brak konserwantów i zmniejszoną ilość soli ("Spodziewałam się, że będzie bardziej słona")
- niższą niż tradycyjne słodkie przekąski kaloryczność ("O, moja Tajska ma tylko 84 kcal!")

Wciąż jeszcze spływają opinie dotyczące Rozkosz Podniebienia, a w Ambasadzie pojawiają się nowe raporty. Wielka frajda z bycia Ambasadorem w takiej Kampanii :))